en
28 lutego, 2025

Marek Gil – Nowa stara rola

Marek Gil, człowiek który zjadł zęby na polskim futbolu amerykańskim. Sportowe CV długie jak tygodniowa lista zakupów, o które lekko tylko zahaczając trzeba wspomnieć o Zagłębiu Steelers, Kraków Tigers czy reprezentacja Polski U-19. W końcu jako doświadczony, dorosły i zaangażowany gracz OL, a potem prezes w perle w koronie, Kraków Kings. 

Marek, witamy z powrotem w Kings!

autor: KAMIL BIELAS

WYWIAD Z MARKIEM

Marku, trenujesz w drużynie w której sam byłeś do niedawna prezesem. Ciężko o lepszą pochwałę dla organizacji. Co skłoniło Cię do powrotu do aktywnej gry po latach, czy to bardziej przywiązanie do tutejszych ludzi czy może wciąż niezaspokojone sportowe ambicje?

Od trzech lat regularnie trenuję na siłowni. Udało mi się osiągnąć wyniki lepsze niż za czasów gry w futbol więc stwierdziłem, że może warto zobaczyć czy przydam się w drużynie. Jest w składzie jeszcze kilku chłopaków, z którymi grałem jeszcze w Tigers, jest kilku z którymi zakładaliśmy Kings. Strasznie się cieszę, że znowu mogę być częścią drużyny

Jakie były Twoje największe obawy przed powrotem? Czy jakieś się potwierdziły?
Czy planujesz połączyć grę z rolą mentora dla młodszych zawodników?

Bardzo długo biłem się z myślami o powrocie. Nie wiedziałem czy dam radę kondycyjnie, czy pamiętam technikę, czy potrafię przyjąć uderzenie. Już na pierwszym treningu mój kask sprawdził Filip Świechowicz i wszystko mi się przypomniało.

Myślę, że jest wielu młodych zawodników, od których to ja mogę się uczyć. Pomagamy sobie wzajemnie i mocno trenujemy żeby być zgranymi na boisku.

Jakie różnice dostrzegasz w mentalności młodszych zawodników? Czy dobrze z nimi się dogadujesz jeszcze niedawno sprawując nad nimi pieczę?

Jestem pod ogromnym wrażeniem ich umiejętności i podejścia. Na każdym treningu muszę dawać z siebie 100% żeby nie odstawać. Są świetnie przygotowani do sezonu. Wydaje mi się, że dogadujemy się bardzo dobrze, na treningach jest świetna atmosfera.

Na własnej skórze przekonałeś się jak futbol w Polsce ewoluuje.
Czym różni się przygotowanie do sezonu dzisiaj wobec tego 10 czy nawet 15 lat temu oraz jak oceniasz te zmiany?

Kiedy opowiadamy w szatni historie jak wyglądały nasze treningi w 2008 roku to dla wielu jest to science fiction. Nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach. Na szczęście w Kings mamy wielu rewelacyjnych trenerów i nasze treningi są bardzo profesjonalne. Muszę też pochwalić nowy zarząd bo wszystko jest perfekcyjnie przygotowane.

To co się w futbolu nigdy nie zmienia to to, że trzeba być przygotowanym fizycznie i zawsze grać do gwizdka.

Pewnie wielu zawodników którzy odwiesili korki miało i ma myśli o powrocie do futbolu. Co chciałbyś im przekazać a może nawet jak ich do tego zachęcić?

Jeśli tylko masz czas i jesteś w formie to wracaj!

Czy masz poczucie, że teraz czerpiesz z gry więcej radości niż kiedyś?

Myślę, że teraz inaczej do tego podchodzę. Na treningach cały czas jestem uśmiechnięty. Możliwość trenowania i grania sprawia mi ogromną radość. Jedynie regeneracja zajmuje trochę więcej czasu..

Zdradź nam jeszcze na którego przeciwnika Kings czekasz najbardziej i dlaczego?

Prawie w każdej drużynie mam kolegów, w niektórych przyjaciół. Oczekuję na każdy kolejny mecz i już nie mogę się doczekać startu sezonu

Życzę Ci dużo zdrowia, kolejnych sukcesów sportowych i ciągłego czerpania radości z gry!

Dzięki!