30 września, 2025
Kraków Kings i Sarasota Blazers – Transatlantycka przyjaźń poprzez futbol
To, co zaczęło się od przypadkowego spotkania na weselu w Stanach Zjednoczonych, szybko przerodziło się w niezwykłą współpracę pomiędzy Kraków Kings a Sarasota Christian Blazers z Florydy. W ciągu kilku miesięcy doszło do dwóch wyjątkowych wizyt – najpierw młodzi zawodnicy z USA przyjechali do Krakowa, a później trenerzy Kings, Robin Volkmar i jego asystent Nikita Pytelewski, udali się z rewizytą do Sarasoty.
Blazers w Krakowie
W maju 2025 roku do stolicy Małopolski przyleciała 13-osobowa grupa zawodników z Sarasoty wraz z trenerami i rodzicami. Ich wizyta była pierwszym krokiem w budowaniu długofalowej współpracy. Amerykanie trenowali wspólnie z Kings, rozegrali mecze pokazowe i poznali lokalną społeczność.
– „Myśleliśmy, że to będzie coś małego, ale nie – przyjechaliśmy i zobaczyliśmy całą społeczność. To było naprawdę duże wydarzenie” – wspominał jeden z zawodników Blazers, cytowany w lokalnej prasie.
Polscy juniorzy mogli podpatrzeć swoich rówieśników z USA, którzy dysponują większym doświadczeniem i wyższym „football IQ”. Dla Amerykanów spotkanie z drużyną z Krakowa było równie inspirujące – zderzenie z inną kulturą i zobaczenie zaangażowania młodych Polaków, którzy często poświęcają godziny na dojazdy na trening, wywarło na nich ogromne wrażenie.
Rewizyta w Sarasocie
Kilka miesięcy później, we wrześniu, trener Robin Volkmar i jego asystent Nikita Pytelewski wsiedli do samolotu Discover Airlines i polecieli na Florydę.
– „Dwa tygodnie temu, wczesnym poniedziałkowym rankiem, po naszym pierwszym meczu sezonu (zwycięstwo 52:13 nad Tychy Falcons), razem z moim asystentem Nikitą polecieliśmy do Tampy. Plan: spędzić tydzień w Sarasota Christian School, nauczyć się jak najwięcej o futbolu i prowadzeniu drużyny licealnej od trenera Jacoba Spenna i jego sztabu” – relacjonował Robin.
Podczas pobytu Polacy uczestniczyli w treningach i zajęciach sportowych, prowadzili rozmowy z amerykańskimi trenerami oraz analizowali własny playbook. – „Najważniejsze dla nas było rozmawiać o futbolu tak dużo, jak się da. Dostaliśmy feedback o naszych zagrywkach i filmach z meczów, wskazówki, jak naprawić problemy w systemie. Usłyszeć, że wiele rzeczy robimy dobrze, było budujące” – podkreślał trener Kings.
Nikita Pytelewski dodaje z uśmiechem: – „Ta podróż była niczym spełnienie ‘American dream’. Dla mnie dwa najważniejsze momenty to piątkowy mecz Blazers – mimo porażki tempo gry tak młodych zawodników robiło ogromne wrażenie – oraz… domowe cynamonowe bułeczki upieczone przez rodzinę Campbell, u której mieszkaliśmy!”.
Oprócz intensywnej nauki futbolu, gospodarze zadbali także o atrakcje pozasportowe. Trenerzy z Krakowa zwiedzili stadion NFL Tampa Bay Buccaneers, uczestniczyli w meczu uniwersyteckim, popłynęli w rejs po Zatoce Meksykańskiej, a nawet odwiedzili słynne plaże Siesta Key. – „Od wycieczki łodzią, przez wizyty w ulubionych restauracjach i Walmart, aż po wspólne oglądanie meczów – czuliśmy się w Sarasocie jak w domu. To była fantastyczna gościna” – wspomina Robin.
Futbol buduje mosty
Obie wizyty udowodniły, że futbol amerykański może być czymś więcej niż sportem – staje się narzędziem budowania przyjaźni i wymiany doświadczeń. Jak podkreśla Pytelewski: – „Mam nadzieję, że te wymiany będą kontynuowane w kolejnych latach, bo ich wartość jest nie do przecenienia”.
Już teraz trwają rozmowy o tym, by w przyszłym roku do Sarasoty polecieli także juniorzy z Krakowa. Dla młodych zawodników Kings byłaby to prawdziwa podróż życia.